Pamiętam, kiedy byłam w pierwszej ciąży i przyszło mi szykować się do szpitala – matko, co to był za kosmos! Nie miałam zielonego pojęcia co spakować do walizki, co kupić dla noworodka. Szukałam list w internecie i zapisywałam najczęściej powtarzające się artykuły. Efekt był taki, że drugą połowę musiał mi M. potem dokupić. Teraz jestem już spokojniejsza o czas w szpitalu, bo po dwóch porodach doskonale wiem czego mi i dziecku potrzeba. Jeśli i Wy jesteście w takiej sytuacji jak ja dziewięć lat temu, to ten wpis jest dla Was! 

Kiedy szykowałam się do pierwszego porodu, w mojej walizce nie było nawet siateczkowych majtek – obecnie obowiązkowe wyposażenie mojej walizki. Nie wiedziałam też, że istnieje maść, która może zapobiec pękaniu sutków przy karmieniu piersią. Cały ten świat był dla mnie totalną abstrakcją. Poniżej znajdziesz zdjęcia produktów, które kupiłam dla siebie i dla dziecka w aptece. Najbardziej polecaną ze wszystkich aptek jest GEMINI, z racji niskich cen i częstej promocji na darmową wysyłkę. Obecnie darmowa dostawa obowiązuje za zakupy powyżej 299 zł. Część z tych produktów znajdziesz również w Rossmannie, jednak polecam porównać ceny, bo często (choćby na podkładach) różnica wynosi kilkanaście złotych! Z kolei te same produkty z poniższej listy, w aptece DOZ są kilkadziesiąt groszy droższe.

PRZEWIJANIE

  • chusteczki 99,9% wody Water Wipes
  • Bepanthen (niektórzy polecają również Linomag)
  • Sudocrem
  • woreczki na zużyte pieluchy
  • Octenisept do odkażania kikuta pępuszka
  • gaziki jałowe 5cm x 5cm
  • duże płatki kosmetyczne (te akurat kupiłam w Biedronce, bo były na promce)
  • patyczki do uszu z ogranicznikiem
  • sól fizjologiczna

Na moich chłopców co prawda ani Linomag ani Bepanthen wcale nie działały, dlatego i tym razem zaopatrzyłam się w mini Sudocrem (koszt ok. 13 zł), który od razu wylądował w kosmetyczce z rzeczami, które wezmę do szpitala dla dziecka. Przezorny zawsze ubezpieczony, jak mawiają. A woreczki na zużyte pieluchy to taki fajny gadżet, który może zaoszczędzi nam przykrego zapachu.

KARMIENIE

  • smoczek BiBs + etui na smoczek od Lovi (te kupiłam na Allegro, ale idealnie wpasowują się w kategorię, więc dopisałam)
  • butelka dr Brown’s
  • Lansinoh – czysta lanolina, która ma pomóc przy popękanych sutkach
  • wkładki do stanika – polecam zaopatrzyć się w nie w Gemini, mega paka za ok. 14 zł (!!!)

PO PORODZIE

  • podkłady poporodowe – tu wzięłam dwie paczki – na noc i na dzień
  • majtki siateczkowe
  • TANTUM ROSA
  • podkładki na sedes

Podkładki na deskę sedesową nie są koniecznością, ale znacznie ułatwiają korzystanie z toalety. Nie trzeba załatwiać się na tzw. Małysza. Jak wiadomo po porodzie wszystko boli (czy to krocze, czy rana po cesarskim cięciu), więc cokolwiek może nam ułatwić wtedy życie, będzie na wagę złota.
Podobnie sprawa ma się z Tantum Rosa – to taki magiczny proszek uśmierzający ból naciętego krocza, który należy rozpuścić w letniej wodzie. Takim roztworem polewamy obolałe krocze – polecam tu zaopatrzyć się w butelkę z dziubkiem, by ułatwić sobie to zadanie. Jedna saszetka na jedno polanie.

Dokupiłam jeszcze podkłady na łóżko – ponoć nie są w moim szpitalu wymagane, ale tu znów wolałam się zabezpieczyć. A i poza szpitalem też świetnie się spisują, jako podkład na przewijak ;)

KOSMETYKI

  • żel do mycia ciała i włósów
  • oliwa
  • balsam do ciała

Od lat jestem wierna marce HiPP. Kocham zapach tych kosmetyków, kojarzy mi się właśnie z różowym, pachnącym noworodkiem. Używałam ich przy obu chłopcach, więc i nasza dziewczynka będzie na nie skazana ;) Poza tym składem HiPP nie grzeszy, więc mam czyste sumienie, że nie „faszeruję” skóry naszej córeczki jakimiś niepotrzebnymi chemikaliami. Wiem, że żel do mycia ciała i balsam wystarczą, ale oliwę zakupiłam tak na wszelki wypadek. Na początku bardzo lubiliśmy masaże po kąpieli, a oliwka idealnie się do tego nadawała.
Pamiętajcie, że jeśli Wasz maluszek będzie alergikiem, czy napotkacie problemy skórne, będziecie musieli wymienić kosmetyki i dopasować do Waszego dziecka indywidualnie.

I to już wszystko!

No i w gratisie ode mnie, co by Wam się lepiej kupowało (jeśli preferujecie jednak zakupy stacjonarne), dorzucam listę zakupów, którą możecie sobie pobrać i wydrukować. Śmiało spisujcie wszystkie rzeczy, które ja kupiłam, bo nie znam lepszych.

pobierz listę zakupów

Tę samą listę znajdziecie w ebooku, który cały czas jest dla Was dostępny!

przejdź do ebooka

Jeśli są produkty, które się Wam sprawdziły w tych pierwszych tygodniach, a chcecie się tą wiedzą podzielić z innymi, to piszcie śmiało w komentarzach.