Kiedy myślę o grach planszowych ze swojego dzieciństwa, widzę tylko i wyłącznie Grzybobranie, Skaczące kapturki i Eurobiznes. Pamiętam, że po kilku kolejkach czułam się znudzona, bo gra poza zbieraniem grzybków, czy jak największej ilości pieniędzy, niczego więcej ode mnie nie wymagała. Były mało kreatywne.

Gra ma też uczyć!

Dziś, kiedy jestem mamą, a moje dzieciaki zaczynają coraz bardziej interesować się grami planszowymi, staram się wyszukać takich, które zainteresują ich na dłużej, i do których będą wracać z przyjemnością. Nie jest łatwo, bo rynek pełen jest teraz gier planszowych, które okrzykuje się mianem tych najlepszych dla dzieci. Bardzo sceptycznie podchodzę więc do ich testowania. Kiedy już straciłam nadzieję na coś bardziej kreatywnego niż Grzybobranie, przyszła do nas paczka z grami od firmy ARTYK. Na pierwszy rzut nie różniły się one on innych już nam znanych. Na całe szczęście szybko okazało się, że wnętrze kryje w sobie świetną zabawę dla całej rodziny. A do tego nie są trudne!

Wiem, że zdrowo jem!

Gra nie jest skomplikowana, więc zasady zrozumie nawet maluch trzy czy czteroletni. Nasz Tomasz bawił się przednio, zbierając swoje kolorowe karty. Wiem, że zdrowo jem, to gra która zarówno bawi i uczy. Przeznaczona jest dla maksymalnie czterech graczy. Na początek każdy otrzymuje swój kolorowy pionek i wybiera jeden z talerzyków na planszy.
W tej grze, każde pole coś oznacza! I tak stając na polu zielonym, na którym znajdują się owoce lub warzywa otrzymujemy jedną z zielonych kart i zyskujemy +1 pkt. Kiedy natrafimy na pole czerwone ze słodkimi przekąskami i fast foodami, do puli trafiają nam +3 pkt. Czym ta gra różni się od innych, w której kolekcjonuje się punkty? W  tej planszówce, im mniej mamy punktów na swoim talerzu, tym lepiej! Prawdziwą gratką jest natrafienie na pole turkusowe, oznaczające aktywność fizyczną, które warte jest -1 pkt. Żeby utrudnić trochę grę, twórcy dorzucili pola urodzinowe (+5 pkt do puli) oraz pola fioletowe z grami telewizyjnymi (+2 pkt).  Bonusowymi polami na planszy są te oznaczone literkami B, W, T, oznaczające Białka, Tłuszcze i Węglowodany. Kiedy któryś z graczy stanie na danym polu, zmuszony jest oddać ze swojego talerza kartę z odpowiednio największą ilością Białka, Tłuszczy czy Węglowodanów. Pola okazują się pomocne, kiedy przychodzi do ostatecznego podliczenia punktów. Gra toczy się tak długo, dopóki gry nie skończą wszyscy gracze. Na sam koniec każdy podsumowuje swój talerzyk, a zwycięzca otrzymuje dyplom. 

W gratisie, na odwrocie planszy do gry, znajduje się piramida zdrowego żywienia, które jest dobrą inspiracją, do rozmów rodzinnych na temat zdrowego odżywiania. A dla tych, którzy szukają fajnych przepisów, na odwrocie instrukcji, znajdziecie kilka naprawdę ciekawych przepisów na zdrowe posiłki i przekąski. Mnie najbardziej zainteresowała owsianka, bo ta tradycyjna trochę mi się znudziła.

MAŁPKI W DŻUNGLI

Kolejna świetna gra, przy której mieliśmy z M. i dzieciakami masę śmiechu. Tak, jak poprzednia gra nastawiona była na wiedzę o zdrowym odżywianiu, tak ta, stawia na ruch i śmiech. Do dyspozycji mamy tu cztery pionki oraz karty z pytaniami. Nie oznacza to jednak, że na planszy nie ma innych urozmaiceń i utrudnień.

Widzicie pole z narysowaną małpką? Na całej planszy znajduje się 9 takich małpek, a do każdej przypisane jest jakieś zadanie, np. stanie na jednej nodze przez 10 sekund, klaskanie 12 razy w dłonie, czy zrobienie kilku przysiadów. Oczywiście wszystko to w jak najkrótszym czasie. Parskaliśmy śmiechem na widok ćwiczących dzieci. Tutaj nawet narysowane zwierzątka mają swoje znaczenie. I tak, stając na polu z hipopotamem, musimy odpowiedzieć na pytanie: jaki jest nasz wymarzony prezent, a na polu z gorylem opowiedzieć wierszyk. Jeśli nie wykonamy któregoś z zadań, cofamy się o określoną liczbę pól. Do tego, na planszy znajduje się kilka pól z narysowanymi drabinkami, które pomagają przejść do przodu o kilka pól, bądź też cofają o znaczny odcinek. Wszystko zależy na którą strzałkę natrafimy (zielona lub czerwona). 

Wspominałam o kartach z pytaniami, prawda? Głównie dotyczą one zwierząt i są bardzo proste. Nasz Tomek tylko na kilka nie znał odpowiedzi, albo musiał się dłużej zastanowić. Dla ułatwienia autorzy gry dodali trzy odpowiedzi, które można podać młodszym dzieciaczkom. Oczywiście gdybyśmy nie znali odpowiedzi, w instrukcji znajdziemy odpowiedzi ;)

Nasze dzieciaki są zachwycone grami i codziennie proszą nas o zabawę. A to chyba najlepszy wyznacznik tego, że jakaś gra warta jest zakupu i dalszego polecenia.

!!! KONKURS !!!

Do rozdania mam dwa egzemplarze gry WIEM, ŻE ZDROWO JEM oraz MAŁPKI W DŻUNGLI.
Wystarczy, że w komentarzu pod tym postem na blogu odpowiesz, którą grę wybierasz i dlaczego tę.

Tylko tyle! Bawimy się do 13.08. Wyniki ogłoszę w przeciągu 24 godzin od zakończenia konkursu :)
Bądźcie czujni!

A jeśli już teraz chcecie zamówić grę dla siebie, lub dla swoich bliskich, albo chcecie po prostu zobaczyć inne gry z tej serii, możecie zrobić to tutaj.

POWODZENIA !!!

WYNIKI KONKURSU !!!

Gry wygrywają: Pani Patrycja Głogowska oraz Pani Monika Kawiatkowska

Gratuluję i zapraszam do kontaktu na priv.