Nadchodzi wiosna. Jestem tego w stu procentach pewny. A wiecie skąd wiem? Bo moja żona zechciała zrobić remont. Kobiety chyba mają to do siebie, że pod pojęciem wiosennych porządków rozważają opcję całkowitej odnowy mieszkania. I nie mam na myśli tu tylko malowania. Gdyby o to tylko tu chodziło, to byłbym jednym ze szczęśliwszych facetów na ziemi. Remont to remont. Zmieniamy co się da, jak najmniejszym kosztem i efekt ma powalać na kolana. Upatrzy sobie jedna z drugą coś w tych internetach i potem weź to człowieku rób! 

Tym razem muszę przyznać, że moja małżonka przeszła w pomysłach samą siebie. Oszalała na punkcie białego wystroju wnętrz – styl skandynawski, czy coś takiego. Z dnia na dzień oświadczyła, że teraz zamiast zieleni, w pokoju chłopców zapanuje biel. Że niby ma to dać efekt czystości. Ja za bardzo się nie znam, ale grzecznie przytaknąłem., co by potem po uszach nie dostać.

Niech podniesie rękę ten facet, który potrafi sprzeciwić się swojej małżonce!

Przyjąłem informację i czekałem. Jak można się było spodziewać, pierwsze kroki nastąpiły ekspresowo.

Pomysł: WYMIENIAMY SZAFĘ U CHŁOPAKÓW! 

– Kochanie, jesteś tego pewna?
– No tak! Ja już mam wizję.
– Tego się właśnie obawiam.

Przeczucie mnie nie zmyliło. Jak za dotknięciem magicznej różdżki z jasnego dębu miałem zrobić biel. Gładką. Nie bardzo uśmiechało mi się wydawać ponad tysiąc złotych na całkiem nową szafę. Obmyślałem więc plan na tani, a identyczny efekt.

200 zł.
Tyle na dzień dzisiejszy kosztowała nas zmiana wizerunku szafy.
Kupiłem wielką białą płytę, przywierciłem poprzednie kółka i voila! Boki szafy przemalujemy białą farbą do drewna.

Wilk syty i owca cała.

Długo nie cieszyłem się jednak czystą szafą. Na jednym ze skrzydeł pojawiło się coś, czego się totalnie nie spodziewałem.

DSC_0049DSC_0051DSC_0047DSC_0050

K R Ó L I K !

Nie, nie mała naklejka, której może nikt nie zauważy – ogromny długouchy. Na serio ogromny!
I wiecie co? Skubaniec jest świetny! Niewiele jest rzeczy, które mnie zachwycają, ale ten szarak zrobił na mnie wrażenie. Kiedy zobaczyłem go w tubie, pomyślałem: Ok, niech będzie, ale ja tego zdzierać z mojej szafy nie będę.

Nie wiedziałem, że efekt tak mi się spodoba. Cała biała szafa jest w porządku. Faktycznie rozświetliła pokój. Jednak to dopiero królik nadał temu powstającemu dopiero pokoikowi nastroju. I wcale nie jest babski, jak pomyślałem w pierwszej chwili.

Co najważniejsze, spodobał się chłopakom od razu! Poszukiwania idealnego królika zakończone!

DEKORNIK jesteście wielcy!

Osobiście upatrzyłem u Was jeszcze kilka naklejek z królikami, które domówimy na końcowym etapie remontu pokoju.

Chyba powoli zaczynam czuć klimat, jaki chce uzyskać moja żona w pokoju chłopaków. I coś czuję, że to będzie fajny efekt końcowy.

królika kupicie TU

/ wpis powstał przy współpracy z firmą DEKORNIK