Muszę przyznać – Dzień Mamy, to wyjątkowy dzień. Każda z nas lubi, jak się o niej pamięta. Doceniamy najmniejszy gest miłości. Dziwaczne kolorowanki naszych pociech cieszą wtedy podwójnie. Dawanie prezentów jest super i ja sama to uwielbiam, ale czasem wydaje mi się, że taki kupny, gotowy prezent nie jest wystarczający. Często chcę podarować coś, co wywrze większe wrażenie. Dziś nie sztuką jest iść do centrum handlowego i znaleźć coś, co nadałoby się na prezent. Bardzo lubię personalizowane niespodzianki, dlatego w tym roku postanowiłam do prezentu od siebie, dorzucić oprawioną w ramkę kartkę. Tym sposobem zostanie na dłużej z moją Mamą.

Dziś, kiedy sama po całym dniu spędzonym ze swoimi chłopcami padam na twarz i jedyne o czym marzę, to położyć się jak najszybciej spać, jeszcze bardziej doceniam całą pracę, jaką w moje wychowanie włożyła moja Mama. Wiem, że zawsze starała się, by niczego mi nie zabrakło. Nie spełniała każdej mojej zachcianki. Ale robiła wszystko, bym była szczęśliwa.

Ważne jest szczęście dziecka

W latach 90-tych, jedną z popularniejszych zabawek, było tamagotchi. Elektroniczna mała zabaweczka, w której głównym sensem było opiekowanie się zwierzątkiem. Karmiło się go, bawiło się z nim, kładło spać. Kiedy zapomnieliśmy się nim opiekować, lub nie posprzątaliśmy w jego domku w miarę szybko, zwierzak umierał. Na szczęście szybko wykluwał się nowy i zabawa zaczynała się od początku. Taki dzisiejszy Pan Pou, tylko w formacie kieszonkowym. Pamiętam, jak wszystkie dzieciaki w klasie dostawały swoje zwierzątka, a ja nie miałam. Nie znałam się na wartości pieniądza, więc nie miałam pojęcia ile taka gierka kosztowała. Marzyłam o niej! Wciąż mówiłam mamie, jak bardzo chciałabym mieć swojego zwierzaka. No i dostałam go! Chyba na Mikołajki, nie pamiętam dokładnie. Nie to jest ważne w tej opowiastce. Liczy się to, jak bardzo moja Mama chciała mi go dać. Jak wiedziała, że spełniając w danej chwili moje małe marzenie sprawi, że będę szczęśliwa. I tak robiła za każdym razem. Zawsze szukała sposobu, by mi pomóc. Kiedy w zeszłym roku podjęliśmy decyzję o kupnie mieszkania, również robiła wszystko, by nam się udało. Stała za nami okoniem i równie mocno jak my, przeżyła porażkę.

Kartki na Dzień Mamy

W tym roku postanowiłam, że nie będzie typowego plakatu z podziękowaniem. Po pierwsze, bo mojej mamie powoli kończy się miejsce na ścianie, kiedy jej daję kolejną ramkę do kolekcji, a po drugie, ostatnio mam fazę na projektowanie mniejszych rzeczy. Format A4 już ciut mi się znudził. Stąd i pomysł na kartki, bądź jak chcecie mini plakaty w formacie A5 (zeszytowym).

kartki na Dzień Mamy

pobierz NAJLEPSZA NA ŚWIECIE / KOCHAM CIĘ MAMO!

– kartki są dostosowane do druku w formacie A5
– drukując, nie zapomnijcie o ustawieniu na drukarce najwyższej jakości druku
– kartki stworzyłam sama, co oznacza, że posiadam do nich wszelkie prawa, dlatego jeśli będziecie ich używać i pokazywać publicznie, proszę o podlinkowanie do wpisu lub oznaczenie nas na zdjęciu

A gdyby Wam było mało, oto plakaty w formacie A4:

plakaty na Dzień Mamy

Zachęcam również do odwiedzenia działu GRAFIKA,
gdzie z pewnością znajdziecie inne „przydasie”.

Będzie mi miło, jeśli korzystając z moich prac i udostępniając je publicznie, oznaczycie mnie, jako ich autora.