O tym, że chcę trochę bardziej spersonalizować przestrzeń koło łóżek naszych dzieci, myślałam już dawno. Wiedziałam, że puste białe ściany ich nie zachwycą. Z pomocą ku tworzeniu ich własnej przestrzeni przyszedł mi Tobiasz. I tak oto dzięki jego pomysłowi powstał kosmiczny kącik. 

Od kiedy zmieniliśmy pokój na większy, wiedziałam, że chcę, by nasi chłopcy mieli w nim przestrzeń tylko dla siebie. Udało mi się wymyślić kącik do nauki dla Tobika, który całkiem dobrze prosperuje, ale za nic na świecie nie mogłam sobie wyobrazić, jak mogłabym stworzyć im w innym miejscu osobne strefy. Chłopcy bardzo się od siebie różnią, więc pomyślałam, że fajnie byłoby w jakiś sposób to podkreślić. Pokazać wszystkim czym się interesują. No i dać im namiastkę swojego miejsca, w którym będą mieli choć trochę prywatności.

Chłopcy bardzo lubią bawić się na łóżku, więc ku mojemu zadowoleniu, nie musiałam za długo szukać miejsca na ich strefy. Pomogło mi w tym dodatkowo łóżko piętrowe, które świetnie wydzieliło mi przestrzeń na ścianach. Doszłam do wniosku, że te miejsca mają być TAK BARDZO ICH, JAK SIĘ DA. Zapytałam więc Tobiasza jakie ozdoby by chciał zobaczyć w swojej strefie. Bez chwili wachania powiedział, że KOSMOS.

Kosmiczny kącik koło łóżka Kosmiczny kącik koło łóżka Kosmiczny kącik koło łóżka Kosmiczny kącik koło łóżka

Inspiracji szukałam kilka dobrych tygodni! Niestety wszystkie ciekawsze propozycje były przeznaczone do osobnego pokoju chłopców, którego nasi jeszcze nie posiadają. Miałam tak naprawdę do dyspozycji DWA KAWAŁKI ŚCIANY, o maksymalnej szerokości ok. 190 cm. Malować nie potrafię na tyle, by odważyć się na ręczne ozdoby. Z szablonami nie miałam za dobrego doświadczenia, więc szukałam dalej.

Wybór padł na TAPETĘ Z KOSMICZNYM MOTYWEM. Bardzo długo nie mogłam znaleźć odpowiedniego wzoru. Wszędzie były takie tandetne wzory, które wydawały mi się przytłaczać. A mi chodziło o coś delikatnego, co jednak wpasuje się w klimat naszego pokoju. No i z pomocą przyszły dziewczyny z firmy Dekornik. Decyzję podjęłam w kilkanaście sekund! Dodatkowo dziewczyny docięły mi tapetę tak, bym nie musiała martwić się o dopasowywanie wzorów! To był ekstra pomysł, bo ci, którzy kiedykolwiek tapetowali wiedzą, że to zajmuje najwięcej czasu. Nam go zaoszczędzono, za co jestem niesamowicie wdzięczna. A efekt? BOSKI!

Kosmiczny kącik koło łóżka

No dobra, ale do dalej. Sama tapeta, to było dla mnie jednak ciut za mało. Wcześniej Tobik miał nad głową powieszoną lampkę, którą odpalał, kiedy sobie czytał. Niestety była w kształcie chmury. Jakoś nie pasowała mi do całości projektu „kosmos”. Zaczęłam więc szukać takiej, która choć trochę do niego nawiązuje. Sieciówki proponowały plastikowe gwiazdki, czy księżyce. Niestety moje poczucie estetyki krwawiło! Potrzebowałam czegoś więcej.

Od zawsze wzdychałam do wyrobów Ani Salamuchy, która jest założycielką firmy UNKY. Lampy w kształcie zwierząt wszelkiej rasy, pojazdów, z motywem roślinnym. Nie idzie nie powiedzieć WOW. No i tu trafiłam na IDEAŁlampę księżyc. Pokazywałam ją już Wam bliżej na naszym Instagramie, na Instastories. Wykonanie perfekcyjne w każdym calu. A po zapaleniu lampki, otrzymujemy spektakularny efekt. Co najlepsze, do lampki dołączona jest drewniana podstawka, więc w przyszłości z lampy wiszącej, możemy ją jednym ruchem zamienić w lampkę stojącą. Światło nie jest mocne, a ledowe żaróweczki nie nagrzewają się wcale, więc możemy być spokojni, że cokolwiek stanie się z naszym księżycem.

Kosmiczny kącik koło łóżka

Nasz Tobiasz, podczas tworzenia swojego kosmicznego kącika poprosił tylko o jedno – o półki na książki. Ma kilka swoich ulubionych pozycji, które do tej pory musiał chować w szafie, a bardzo zależało mu na tym, by mieć do nich swobodny dostęp. Oczywiście nie mogłam mu tego odmówić. Kiedy jednak położyliśmy na ścianę tapetę i zachwyciłam się osiągniętym efektem końcowym, pomysł z dziurawieniem ściany i tej tapety nie wydał mi się dobry.

Zaczęłam szukać złotego środka. Nie mogłam przecież powiedzieć dziecku, że nie dam mu tych kilku półek na książki. No i znalazłam coś, co jest ich mini namiastką. Kupiłam w sieciówce półki, które docelowo są przeznaczone do kuchni do przetrzymywania przypraw. Ich przykręcenie do boku szafy zajęło kilka minut. A ile radości sprawiliśmy Tobiaszowi! W końcu miał swoje książki koło siebie. Misja wykonana!

Poza tym dokupiliśmy w Dekorniku jeszcze naklejki w kształcie złotych gwiazdek, które z czystym sumieniem pozwoliliśmy Tobikowi samodzielnie przykleić w dowolnym miejscu. Może nie wyglądają ostatecznie jak z folderu, ale najważniejsza dla nas była radość, którą miał nasz syn z tego, że SAM sobie dekorował swój kącik. Był z tego taki dumny! W końcu najważniejsze jest jego szczęście i zadowolenie.

Nie możemy też zapomnieć o kosmicznej pościeli! Od tego w sumie się zaczęło. To ją, jako pierwszą znalazłam.

_____________________________________________

podsumowanie:

łóżko: Allegro
pościel: Allegro
tapeta: Dekornik
złote naklejki gwiazdki: Dekornik
lampa księżyc: UNKY
półki na książki: Ikea
kolorowa girlanda: Allegro – z kosmicznego zestawu urodzinowego

więcej o planowaniu kosmicznego pokoju przeczytacie —> tutaj <—