Śmiem sądzić, że większość z nas, jako dzieci, wierzyła w św. Mikołaja. Bardzo bolało Was rozczarowanie, kiedy dowiedzieliście się, że tak naprawdę prezenty kupują rodzice? Ja na szczęście tego momentu nie pamiętam. Śmiem twierdzić, że mój starszy syn odrobinę wyrósł z Mikołaja (czy Gwiazdora, jak nazywa się go u nas, w Wielkopolsce), ale świetnie idzie mu udawanie, że jednak ciut wierzy w jego istnienie. Tomasz natomiast w ogóle żyje jakby na innej planecie, więc w jego przypadku zawsze ciężko określić w co wierzy. W tym roku moja kreatywność przechodzi samą siebie i zapragnęłam dać maluchom jeszcze coś być może niewielkiego, a jednak dającego nadzieję, że ten Mikołaj jednak przyniesie jakiś prezent pod choinkę. 

Przeglądając największy i najlepszy zbiór inspiracji na świecie (czytaj Pinterest), chłonąc całą tą atmosferę rodzinnych i pięknych świąt Bożego Narodzenia, natknęłam się na mini dyplomy dla dzieci, w których niby to Mikołaj zatwierdza ich grzeczność. Fajna sprawa, pomyślałam. No i chwilę potem miałam już włączony Photoshop i działałam. Zadanie nie było takie łatwe, jak myślałam. List miał wyglądać jak prawdziwy list. Musiał być więc odpowiedni odcień mikołajowego papieru, odpowiednie fonty, ozdoby i prosta dla dzieci treść.

Kilka godzin pracy później mamy taki oto efekt:

Oczywiście listy przygotowane są dwóch wersjach – dla chłopca i dziewczynki.
Listy są w formacie A4.
W wykropkowanym miejscu wpisujecie imię Waszego dziecka.

pobierz wersję dla chłopca / pobierz wersję dla dziewczynki

Mam nadzieję, że taki list ucieszy Wasze maluchy i choć chwilę dłużej będą wierzyć w świętego Mikołaja.

A tak w ogóle, to kto u Was przynosi prezenty 24 grudnia?
Mikołaj? Gwiazdor? Gwiazdka? Elf? Dziadek Mróz?
Piszcie w komentarzach!