Podróżowanie z dziećmi mamy chyba opanowane do perfekcji! I to wcale nie są rzucane słowa na wiatr. W pakowaniu z M. jesteśmy już tak wprawieni, że nie ma dla nas problemu, by ubrania (plus dodatki) całej naszej czteroosobowej rodzinki, zmieścić do JEDNEJ walizki.

DLACZEGO DO JEDNEJ?

Odpowiedź jest prosta – DLA WYGODY. Kiedy czeka nas pięciogodzinna podróż POCIĄGIEM z dwójką dzieci, ostatnie, o czym marzymy, to jeszcze zamartwianie się o bagaże. Oczywiście moich i M. ubrań jest w walizce zawsze najmniej. To dzieci trzeba zabezpieczyć na każdą okazję i dostosować ich strój do każdej pogody.

A kiedy jeszcze trzeba zadbać o WÓZEK dla najmłodszego członka rodziny, wtedy niezbędnik zawęża się do KILKU rzeczy ;) Nagle okazuje się, że weekend świetnie przeżyjemy w jednej parze jeansów, jednym polarze i dodatkowej bieliźnie na zmianę ;)

O niezbędniku MAŁEGO podróżnika pisałam TU.

Dziś przyszedł czas na NIEZBĘDNIK RODZICA.

niezbednikrodzicawpodrozy1 – KANAPKI – najlepiej takie z których za wiele nie wypada, nie rozjadą nam się itp.

2 – CIASTKA / SŁODYCZE  – ja lubię mieć coś słodkiego na podróż. Po pierwsze jak wiadomo, słodycze (cukier) odstresowuje, a co za tym idzie, my sami czujemy się lepiej i jakoś przyjemniej mija nam ta podróż. PAMIĘTAJCIE, BY SŁODYCZE BYŁY BEZ CZEKOLADY – zaoszczędzicie sobie stresu związane z jej ew. stopieniem się ;) Polecam kruche ciasteczka, herbatniki, krakersy, paluszki.

3 – TERMOS Z KAWĄ / HERBATĄ – Kiedy czeka nas (tak jak nas) pięć godzin jazdy pociągiem, to ciepły napój jest moim zdaniem NIEZBĘDNY i bardzo potrzebny. Dla rozgrzania się choćby. Do śniadania.

4 – GAZETA / KRZYŻÓWKA / KARTY DO GRY / etc. – W każdej podróży przychodzi taka chwila, kiedy dzieciaki w końcu zasną, a my cieszymy się spokojem. Warto wtedy przejrzeć sobie poranną prasę, poczytać ploteczki ze świata showbiznesu itp.

5 – TABLET / SMAFRTON / KONSOLA DO GRY – jeśli jedziemy pociągiem z możliwością łączenia się z internetem za pomocą WiFi, to w zasadzie opcję 4 mamy z głowy. Wystarczy ikonka INTERNET i jesteśmy w raju. Warto jednak pamiętać o grach. Często zabijają czas szybciej niż dawka wiadomości. A i starsze dziecko będzie mogło się przez chwilę zabawić, kiedy damy mu np. grę Angry Birds ;) Szczęście, że tam jest wiele planszy, które nie tak łatwo od razu  przejść ;)

Są jeszcze dwie takie rzeczy, które odkryłam niedawno, a które chciałam Wam pokazać: to produkty od firmy OSMOZA CARE

SONY DSC
Do moich rąk trafiły CHUSTECZKI ANTYBAKTERYJNE oraz ANTYBAKTERYJNA PIANKA MUSUJĄCA DO RĄK.

Jak wiadomo, pociąg (a zwłaszcza toaleta) nie są miejscem, gdzie jest specjalnie czysto. Bakterie są wszędzie! Perspektywa przemycia rąk tylko mokrymi chusteczkami niemowlęcymi mi nie wystarcza. Dlatego tym bardziej cieszę się, że na wyjazd będę mogła zabrać te dwie rzeczy.

Uważam, że to kolejny MUST HAVE w przypadku takich wypraw.
A jak łatwo w późniejszym czasie wrzucić dziecku takie chusteczki czy piankę do plecaka, kiedy jedzie na wycieczkę ;)

Tak o piance pisze sam producent:

Pianka, którą zawsze powinno się mieć blisko siebie. Pianka, którą każde dziecko pokocha. Dzięki nowatorskiej formule przyjemnie musuje na dłoniach i lekko łaskocze, jednocześnie uwalniając je od bakterii i zarazków i pozostawiając ładny zapach. Teraz już nie musisz namawiać dziecka do systematycznej higieny rąk. Samo będzie o niej pamiętać. Pianka zwalcza drobnoustroje oraz wykazuje właściwości ochronne, a jej formuła na bazie d-pantenolu wzmacnia i odżywia paznokcie.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Jak oceniam produkty?

NA PIĄTKĘ! Na pewno zdają świetnie egzamin. Przede wszystkim duży plus za to, że są małe i wiem, że nie zajmą mi pół torebki.
Pianka faktycznie fajnie musuje ręce. Świetne uczucie!
Do tego zarówno chusteczki, jak i pianka bardzo ładnie pachną.

Jeden minus – szybko się kończą ;)

Produkty OSMOZA CARE możecie kupić TU.

A Wy macie jakieś swoje niezbędniki podróżnika? Podrzućcie jakieś pomysły, rady.

/ wpis powstał przy współpracy z firmą OsmozaCare