Kilka tygodni temu zostawiłam na Insta Stories (link do naszego Instagrama >>> @tomitobi_com <<<) okienko do zadawania mi pytań. I mogliście sobie pomyśleć, że temat zostawiłam i o wszystkim zapomniałam, nie odpowiadając nikomu – otóż NIE! Zamiast odpisywać każdemu z osobna, czy spowodować, że odpowiedzi znikną po dwudziestu czterech godzinach, wolałam zebrać wszystkie pytania w jeden wpis i tym samym dać Wam – i być może przyszłym czytelnikom szukającym odpowiedzi na podobne pytania – gotowe odpowiedzi. 

Pamiętam, jak bardzo nie podobały mi się Stories, które włączył kilka lat temu Instagram. W ogóle nie czułam potrzeby nagrywania czegokolwiek. Jak większość w tym czasie. Każdy wróżył, że takie relacje szybko przejdą do lamusa i będą się nimi bawić tylko dzieciaki. My – staruszkowie – przyzwyczajeni byliśmy do wstawiania zdjęć i zamykania aplikacji. I nagle okazuje się, że po kilku latach, Insta Stories jest nie tylko najfajniejszym sposobem podejrzenia, co każdego dnia robią nasi ulubieni influencerzy, ale też sposobem na dodatkowy zarobek i fajny dodatek do współpracy z marką. Dziś sama nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie wrzucić choć krótkiego „Dzień dobry” do moich czytelników. Lubię te nasze pogaduszki potem we wiadomościach prywatnych.

Kiedy byłam w ciąży z Tosią i udostępniałam wiele elementów wyprawkowych na Stories, dostawałam mnóstwo pytań w wiadomościach prywatnych o konkretne produkty. Czasem wiele o to samo. Zdecydowałam się więc udpstępnić Wam okienko, w którym mogliście zadawać mi pytania. I teraz nadszedł czas na odpowiedzi na najciekawsze i najczęściej zadawane pytania.

W jakim szpitalu w Poznaniu rodziłaś i dlaczego?

Po raz drugi rodziłam w szpitalu Raszei. Zdecydowałam się na niego, po pierwsze, bo miałam bardzo dobre wspomnienia, jeśli chodzi o poród (cały aktywny + możliwość uśmierzenia bólu pod prysznicem) i opiekę poporodową, a po drugie dlatego, że pracuje tam prowadzący moją ciążę ginekolog. Dobrze mieć swojego lekarza w takim miejscu. Zawsze to przyjazna dusza. Ja swojego ginekologa uwielbiam i dobrze było sobie z nim na obchodzie pożartować w sali i potem pochwalić się córką, którą obserwowaliśmy od małej fasolki.

Czy to prawda, że drugi i każdy kolejny poród trwa szybciej?

TAK! Pocieszające? ;)
Z Tobiaszem (pierwszy poród) męczyłam się cały dzień, a przy Tośce (trzeci poród) od momentu wjazdu na porodówkę, do finiszu TRZY GODZINY! Dużo w przyspieszeniu akcji pomogła mi położna. Wiedziała, że to mój trzeci poród, więc wiedziała, że może sobie pozwolić na przyspieszenie porodu. Drugi poród też nie był jakoś specjalnie długi – na pewno o połowę krótszy!

Czy Tosia jest KP? Jakiś przepis na długie KP?

Tak, Tosia jest karmiona od urodzenia tylko i wyłącznie piersią. Nigdy nie dostała MM. Jestem z siebie dumna, że założone w ciąży minimalne pół roku karmienia, minęło nam bez jakichkolwiek przeszkód. Nie jest to jednak kwestia mojego doświadczenia. Z Tobiaszem karmienie piersią trwało tylko 3 tygodnie, z Tomkiem po 3 tygodniach wprowadziłam MM, bo niestety wylądowałam w szpitalu na silnych lekach (ja w szpitalu, noworodek z M. w domu, więc siłą rzeczy dostawał MM). Teraz postanowiłam podejść do tematu na luzie. I chyba to jest największy klucz do sukcesu. Dla mnie najważniejsze było najedzone dziecko, więc nie bałam się w razie potrzeby podać MM. Nie trzymałam się KP jak kotwicy. Nie nastawiałam sie na karmienie za wszelką cenę.
Wiedziałam z doświadczenia, że na początku sutki będą mnie boleć, dlatego zaopatrzyłam się w LANSINOH i smarowałam maścią sutki już od pierwszego karmienia. Nie żałowałam sobie maści. Robiłam też okłady ochładzające, w dni, kiedy Tosia „wisiała na piersi” całe dnie. I to wiele mi dało. Nie odmawiałam dziecku mleka nigdy, dostawiałam ją kiedy tego potrzebowała.

Moje złote zasady KP:
1. Nigdy nie daj sobie wmówić, że masz złe mleko!
2. Karm, kiedy dziecko tego potrzebuje!
3. Nie stresuj się!

Gdzie kupowałaś ubranka dla Tosi?

Większość ubranek w szafie małej, to H&M, czasem ZARA, C&A, Pinokio czy Reserved. Zdarzy mi się też kupić coś w Pepco. Jednak jeśli mam być szczera, to pod względem jakości materiałów, najbardziej odpowiada mi H&M. Ubranka nawet po kilku praniach są miękkie i ładnie się rozciągają. Poza tym ZARAZ czy Pepco mają zaniżone wymiary ubranek i w tych firmach muszę pamiętać, by kupować większe ubranka.

Hity wyprawkowe to…

Jeśli mam być szczera, to nie ma rzeczy, która w jakiś sposób była cudownym olśnieniem przy opiece nad Tosią. Robiąc wyprawkę dokładnie wiedziałam czego potrzebuję. Mega wygodny okazał się elektryczny laktator (Medela Swing), którego wcześniej nie miałam. Fajnie było mieć osobny przewijak z akcesoriami – opisałam go tutaj.

Czego byś nie kupiła, robiąc teraz wyprawkę?

Szumiącego misia, bujaczka (tego samo bujającego Brightstar – ale tylko dlatego, że Tosia nie lubiła spać nigdzie indzie, jak koło mnie), muszli laktacyjnych, poduszki do karmienia (u nas to była Kura Babci Dany – użyłam jej kilka razy bardziej jako podpórki pod łokieć – teraz jest zabawką dla Tosi) i pościeli do łóżeczka (kołderki użyłam do tej pory kilka razy).

Czy sprawdziły się Twoje listy z ebooka?

TAK! Kupiłam 1:1 produkty z listy. Może maść do sutków polecam w większej ilości zakupić – min. 2 tubki. A jeśli chodzi o pakowanie walizki do szpitala, to listę znajdziesz tu >> klik <<

I to by było na tyle, jeśli chodzi o Wasze pytania. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam rozjaśnić temat porodu i noworodkowego czasu.
Poza tym zapraszam Was do przeczytania wpisów z kategorii CIĄŻA.
Poruszyłam w nich wiele tematów, które są najważniejsze dla przyszłej mamy. 

Jeśli masz do mnie jeszcze jakieś pytania, na które nie znalazłaś na blogu odpowiedzi, masz problem lub chcesz zwyczajnie się poradzić, to pisz!