Ciąża po trzydziestce wcale nie jest taka łatwa!

Kiedy byłam mała, lubiłyśmy z koleżankami siadać na schodach prowadzących do naszego bloku. Była to jedna z naszych ulubionych miejscówek. To właśnie tam odbywały się TE ROZMOWY. Wiecie, o życiu. To tam planowałyśmy naszą przyszłość. I tak, jak nie pamiętam kim chciałam być z zawodu, tak zawsze wiedziałam, że chciałam zostać mamą. Miałam mieć córeczkę! A ślub miałam wziąć mając 23 lata. W sumie, jakby na to nie patrzeć, to choć ten plan został spełniony. Nigdy jednak nie planowałam ciąży mając trzydzieści lat. Kiedyś ten wiek wydawał się wręcz starczym! Nawet, kiedy na świecie pojawili się nasi chłopcy, nie było…

Dziecko #3 – nasz mały cud!

Tego, by nasza rodzina się powiększyła, chcieliśmy z M. już dłuższy czas. Niewiele o tym mówiliśmy, bo jak wiadomo, kiedy bardzo się chce, to niewiele z tego wychodzi. Dlatego o naszych planach wiedzieli tylko najbliżsi. Zawsze pytani o to, jak idą starania nad trzecim dzieckiem, z uśmiechem mówiliśmy: „powolutku”. Ale nam do śmiechu nie było. Ale wszystko od początku… Dość długo byliśmy przekonani, że nasza rodzina w zestawieniu 2+2 jest całkiem fajna i nic więcej nam do szczęścia nie potrzeba. Bardzo dobrze nam się funkcjonuje. Każdy dzień ma swój rytm, każdy zna swoje obowiązki i z roku na rok, bycie…