Nie wiem czy macie tak samo jak ja, ale kiedy nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, chce mi się o wiele bardziej wszelkiego rodzaju ozdób DIY. Kocham te małe lampki choinkowe, uwielbiam ciepło świec w tym okresie o wiele bardziej niż choćby latem. Zima powoduje chyba u mnie przebudzenie ukrytych wewnątrz zdolności manualnych, bo co roku powtarzam sobie, że teraz to już na pewno zrobię coś fajnego. Gdybym dostawała grosza za każdą taką obietnicę… Ale nie w tym roku! W 2017 chce mi się dziwnie bardziej.

Już jesienią przeglądałam wszelkie strony z DIY i myślałam co zrobić. Co potrafiłabym wykonać od początku do końca i tego nie zepsuć. Co prezentowałoby się ładnie w mieszkaniu. I doszłam do wniosku, że tym co lubię najbardziej, to ciepło ognia. Wiedziałam więc, że pójdę w tym kierunku i zrobię świąteczne świeczniki. Założeniem wykonania była prostota i niewielki koszt. Przejrzałam szuflady i tak się złożyło, że znalazłam praktycznie większość z potrzebnych rzeczy w domu.

ŚWIĄTECZNE DIY: ŚWIECZNIKI ZE SŁOIKÓW

Wiem, że nie odkryłam Ameryki w tej kwestii! Dla mnie jednak, osoby, której robótki ręczne kończą się jeszcze, zanim się na dobre zaczną, zrobienie tych świątecznych świeczników, było niemałym osiągnięciem.

Do wykonania świeczników potrzebowałam:
  • dwóch małych słoiczków
  • kleju na gorąco
  • kleju w sztyfcie
  • ozdobnej wstążki
  • złotego brokatu
  • złotej taśmy klejącej typu washi tape

Jak zrobiłam swoje świeczniki?

SŁOIK NR 1: Wnętrze jednego ze słoików wysmarowałam klejem biurowym, po czym wsypałam do środka brokat, który błyskawicznie przykleił się do ścianek. Z kawałka ozdobnej wstążki zawiązałam wokół niewielką kokardkę i przykleiłam ją klejem na gorąco, by lepiej się trzymała. I jeden świecznik gotowy!

SŁOIK NR 2: Na środku drugiego słoika przykleiłam równo kawałek złotej taśmy klejącej. Na środku przykleiłam klejem na gorąco małą kokardkę. I GOTOWE!

Prawda, że to banalnie proste?
A co lepsze – to DIY zajmuje jakieś 10 minut!

Tego typu świeczniki świetnie dodadzą odświętnego klimatu przy wigilijnym stole.
Ja osobiście nie wyobrażam sobie, by w ten wieczór nie postawić świeczek.